Fallayage, propozycja innowacyjnego sposobu koloryzacji na jesień – zimę 2017?

Czym jest fallayage?

 

Moda na fallayage pojawiła się w Polsce stosunkowo niedawno i choć Instargram jest pełny od zdjęć prezentujących nową metodą koloryzacji, to specjaliści od fryzjerstwa do tematu fallayage podchodzą z dozą dystansu. Koloryzacja polecana szczególnie osobom o włosach cienkich i delikatnych, gdyż optycznie zwiększa się wówczas ich objętość.

O fallayage zapytaliśmy Panią Katarzynę Szłykowicz właścicielkę Studia Fanaberia w Warszawie.

 

fallyage 3

fot. Studio Fanaberia

Filiżanka Inspiracji: Fallayage, jak to jest? Czy we fryzjerstwie to rzeczywiście nowy trend ?

Katarzyna Szłykowicz: Moim zdaniem nie:) Jest to po prostu koloryzacja oparta na technice balleyage z wolnej ręki ( free hand painting) czyli takiej gdzie pasma tworzą bardziej miękkie, nieregularne przejścia i nie są jak w tradycyjnym baleyage wykonywane od skóry.

Filiżanka Inspiracji: Skąd to całe zamieszanie wokół Fallayage?

 Katarzyna Szłykowicz: Myślę, że to ciągła potrzeba nowości. Klientka, która regularnie pojawia się w salonie fryzjerskim na koloryzacji nie chce słyszeć na każdej wizycie, że zrobimy ombre lub flamboyage. Chciałaby coś nowego czym mogłaby zaskoczyć znajomych, rodzinę. Wiele klientek czuje tę potrzebę. Druga sprawa to mechanizmy rynkowe. Czy chcemy czy nie musimy się im w pewnym stopniu poddawać – tagi ombre, sombre już nie klikają się i nie sprzedają tak dobrze więc pora na coś zupełnie innego.

 

 

Fallayage

fot. Studio Fanaberia

 

Filiżanka Inspiracji: Jaka jest różnica między balleyage a fallayage z technicznego/fryzjerskiego punktu widzenia?

Katarzyna Szłykowicz: Różnica polega tylko na tym, że pasma nie są rozmieszczone symetrycznie oraz, że nie są jak w tradycyjnym baleyage wykonywane od skóry głowy co tworzyło po pewnym czasie bardzo nieestetyczny odrost. Tu jak w innych technikach pochodnych od baleyage chodzi raczej o stworzenie wrażenia naturalności – pasma mają dosłownie spadać,opadać z włosów. Pasma tak jak w baleyage wybieramy różnymi metodami: szydełkową, diagonalną – różnica polega tak jak pisałam wyżej na ich nierównomiernym rozmieszczeniu. Dodatkowo typowy rodzaj baleyage był wykonywany środkiem rozjaśniającym ( rozjaśniaczem), natomiast do nowych technik wykorzystuje się oczywiście rozjaśniacze, ale raczej takie stworzone do pracy na wolnym powietrzu bez zawijania pasm w folię co ułatwia kontrolowanie temperatury jaka wydziela się podczas rozjaśniania włosów. Rozjaśniacze te są gęstsze o konsystencji glinki po to aby nie spływały w trakcie nakładania oraz nie tworzyły nieestetycznych plam. Ich działanie jest słabsze więc są łagodniejsze dla włosów. Oczywiście możemy pracować również farbą, nie tylko rozjaśniaczem co będzie miało zdecydowanie łagodniejszy efekt jeśli chodzi o kondycję włosów.

Filiżanka Inspiracji: Dobrze rozumiem efekt fallayage, nadaje efekt odświeżenia fryzury i nie jest zabiegiem pielęgnacyjnym?

Katarzyna Szłykowicz: Zdecydowanie nie jest to zabieg pielęgnacyjny. Świetlistość i blask tej koloryzacji wynika właśnie z faktu jej odświeżenia.

 

fallyage

fot. Studio Fanaberia

 

Filiżanka Inspiracji: Jak wiele klientek pyta o ten zabieg?

Katarzyna Szłykowicz: Szczerze mówiąc dopiero kilka razy spotkałam się z pytaniem o fallayage a obsługujemy kilkuset klientów miesięcznie.

Filiżanka Inspiracji: Komu poleciliby Państwo tego typu koloryzację?

Katarzyna Szłykowicz: Wykonanie koloryzacji tymi technikami jest szczególnie polecane osobom o włosach cienkich i delikatnych gdyż optycznie zwiększa się wówczas ich objętość. Przy użyciu do koloryzacji preparatu bez amoniaku również nie obciążymy zbytnio włosa więc nie ma ryzyka zniszczeń.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *