P jak Paulina, F jak fotograf.

fotograf

Paulinę poznałam kilka lat temu, podczas sesji zdjęciowej. Wtedy to amatorsko wykonywała zdjęcia koleżankom, chcącym zaistnieć w świecie modelingu. Niepozorna, zachowawcza. Po kilku latach spotykamy się w Suwałkach. Paulina nadal fotografuje, już nie amatorsko, a zawodowo.

 

FI: Paulino, kiedy odkryłaś swoją fotograficzną pasję?

 

Paulina: Jeszcze będąc w technikum. Wtedy to, w prezencie od brata dostałam mały kompaktowy aparat cyfrowy. Fotografowałam głównie kwiatki i krajobrazy, czasem koleżanki. Lubiłam to, ale jeszcze nie kochałam. Zawsze marzyłam o pięknych zdjęciach, ale ów aparat nie do końca spełniał moje oczekiwania i tak przez kilka lat marzyłam o lustrzance. Moment, w którym kupiłam nowy aparat (tu pragnę podziękować swojej Mamie) zapamiętam do końca życia. Początkowo bałam się, że go uszkodzę, moja wiedza była znikoma, ale powoli zaczęłam fotografować i tak jest do dziś.

 

filiżanka-inspiracji

FI: O jakim zawodzie marzyłaś w dzieciństwie?

 

Paulina: Co prawda lubiłam bawić się aparatem rodziców, ale najbardziej marzyłam o sławie. Odkąd pamiętam, zawsze marzyłam o karierze piosenkarki oraz aktorki. W ciepłe dni wychodziłam na podwórko w poszukiwaniu idealnego patyka, szłam na górkę za domem i udawałam, że stoję na scenie. Do niedawna byłam pewna, że nikt mnie nie widział, ale po latach Mama przyznała się, że często obserwowała z okna moje występy.

 

FI: Teraz stoisz po drugiej stronie kadru, jako fotograf. Czy pracę fotografa można nazwać Twoją pasją?

 


Paulina: Zdecydowanie! To jest to, co kocham i nie wyobrażam sobie przestać fotografować.

FI: Co sprawia Tobie największą radość w fotografowaniu?

 

Paulina: Ciężko jednoznacznie odpowiedzieć mi na to pytanie, ale chyba najbardziej fakt, że mogę zatrzymać ważne chwile w kadrze. To, że zdjęcia, jakie wykonam staną się częścią życia fotografowanej osoby. Cieszy mnie moment, gdy widzę błysk w oku, kiedy dana osoba ogląda potem siebie na fotografiach i nie może wyjść z podziwu.

 

FI: Kiedy zdecydowałaś się na założenie swojej firmy?

 

Paulina: Od zawsze marzyłam by być swoim szefem. To była ważna decyzja. Zleceń przybywało, więc jasne było, że w końcu będę musiała założyć działalność. I mimo różnych przejść po drodze – zrobiłam to.

 

fotograf

 

FI: Co było najtrudniejsze podczas podjęcia decyzji o założeniu firmy?

 

Paulina: Chyba każda osoba marząca o własnej firmie zadaje sobie pytanie: „czy dam radę?”. Wątpliwości są zawsze. Ja najbardziej obawiałam się o pieniądze. A o resztę bać się nie musiałam – miałam gdzie mieszkać, miałam wsparcie chłopaka, rodziny oraz nieocenioną pomoc księgowej.

 

FI: Wspomniałaś, że uczyłaś się fotografii wykonując zdjęcia naturze, jesteś samoukiem?


Paulina:
Tak. Jestem samoukiem. Oczywiście chciałam kiedyś pójść do szkoły o fotograficznym kierunku. Obecnie marzę, aby wybrać się kiedyś na warsztaty z wybranym fotografem. Jednak wszystko to wiąże się ze sporymi kosztami. Także póki co uczę się na własnych błędach, ale już niedługo.

 

fotogra

 

FI: Twój największy sukces?


Paulina:
Jeszcze przede mną…A tak serio to największym sukcesem jest dla mnie widok uśmiechniętych ludzi, gdy oglądają swoje zdjęcia.


FI:
a największe wyzwanie fotograficzne?


Paulina:
 Każde zlecenie jest wyzwaniem. Nie ma nigdy takiego samego światła, takich samych miejsc, ani ludzi. Jednak pod względem czysto technicznym to największe wyzwanie zdecydowanie jest jeszcze przede mną.

 

FI: Jaki rodzaj zdjęć najbardziej lubisz?


Paulina: 
Najbardziej lubię sesje plenerowe, a w szczególności portretowe/modowe, narzeczeńskie oraz ślubne. Portretowe dają mi możliwość pracy z jedną osobą, gdzie całą uwagę skupiam tylko na niej lub na nim. Uwielbiam sesje typu „fashion”. Mogę się wówczas „wyżyć” artystycznie. Przy sesjach narzeczeńskich, czy ślubnych najważniejsze jest uczucie – cudownie jest być świadkiem radosnych chwil dwojga zakochanych w sobie ludzi.

 

fotograf


FI:
Jakim aparatem fotografujesz?

 

Paulina: Fotografuję aparatami marki Canon. Obecnie głównie EOS 6D. Obiektywy jakich używam to canon 28mm 1.8 oraz 50mm 1.8 oraz samyang 135mm 2.0.


FI:
Co chciałabyś przekazać osobom myślącym o połączeniu pasji z biznesem?


Paulina: 
Może to banał, ale rób to, co kochasz! Jeśli masz pasję, która nie jest tylko chwilowym zauroczeniem pomyśl o założeniu własnego biznesu. Jeśli robisz to dobrze, inni doceniają Twoją pracę i jesteś gotowy podjąć ryzyko – działaj! Z doświadczenia wiem, że firmy otwarte z pasji mają większe szanse powodzenia. Trzymam kciuki!

Facebook  Pauliny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *