Savoir vivre, zasady dobrego zachowania przy wigilijnym stole.

Boże Narodzenie to czas śpiewania kolęd, wspólnego wypiekania 12 potraw, zapachu choinki, kolorowych światełek rozświetlających okna domów i mieszkań, ale przede wszystkim to czas rodzinnych spotkań. O jakich zasadach savoir vivre warto pamiętać w tym wyjątkowym czasie?

 

Zapytaliśmy o to specjalistkę od zasad dobrego wychowania,
Panią Marzenę Nowicką z  Akademii Montemarco.

 

Stół wigilijny, usadzenie gości

FI: Zacznijmy od nakrycia stołu wigilijnego. Na początek pytanie, które przysparza najwięcej trudności. W jaki sposób usadzać gości?

MN: Święta Bożego Narodzenia to wydarzenie przede wszystkim rodzinne. Zatem nie koncentrujmy się na tym, aby uniknąć faux-pas (fr. gafy), lecz by w jak najbardziej serdecznej atmosferze spotkać się z bliskimi. Toż to czas sojuszu, wybaczenia i powszechnej miłości. W tym czasie mamy postawić na jedność i choć podczas bożonarodzeniowych spotkań obowiązuje przede wszystkim tradycja zaszczepiona w danej rodzinie, nieodłączną zasadą jest również stosowanie precedencji (czyli pierwszeństwa) zgodnej ze starszeństwem wieku.

Respekt w stosunku do członków rodziny wg ich wieku jest więc kluczem, który rozwiązuje wszelkie wątpliwości oraz ustala hierarchię ważności. Zasada ta np. będzie obowiązywać w stosunku do planu usadzenia gości. Jeśli przyjmiemy tzw. układ francuski możemy na po środku stołu (wzdłuż dłuższego boku) posadzić z jednej strony gospodarza i z jego prawej (tzn. honorowej) strony najstarszą członkinię rodziny, zaś vis-a-vis gospodynię i po jej prawej stronie najstarszego członka rodziny. Później sadzamy wg hierarchii kolejną osobę po lewej stronie gospodarzy pamiętając o zasadzie alternatu (w tym wypadku przemienności kobieta/mężczyzna). Tworzenie wszelkich grup typu ta strona jest damska, a ta męska jest lekko mówiąc niezgodna z zasadami bon-ton’u.

Analogicznie możemy posadzić gości zgodnie z tzw. układem angielskim (gospodarze siedzą na przeciwległym szczycie stołu). Posadzenie dzieci wymaga dużo taktu i zrozumienia pewnych uniwersalnych prawd. Maluchy najczęściej są bardzo blisko rodziców i nie trzeba im przygotowywać odrębnych miejsc. Starsze dzieci mogą być nadal obok rodziców, ale już nastolatkowie najczęściej chcieliby odrodziców trochę “uwolnić się”. Zatem stosowanie odrębnych stołów przeznaczonych wyłącznie dla dzieci i młodzieży jest rozwiązaniem optymalnym, ale wymagającym większej przestrzeni i zgody rodzinnej na to rozwiązanie. Ostateczny wybór należy więc do każdego domu.

 

 

Stół wigilijny, dekoracja

FI: Jak powinien zostać nakryty by spełniał odpowiednie wymagania zasad savoir vivre? Czy możemy postawić na stół kwiaty?

MN: Dekoracje obowiązujące na stole bożonarodzeniowym to przede wszystkim biały, wykrochmalony obrus będący nie tylko wizytówką gospodyni, ale przede wszystkim symbolem czystości Dzieciątka Jezus. Wszelkie uleganie czasowym modom jest wobec tego na wstępie passe. Dlaczego – bo święta Bożego Narodzenie to zwrot ku tradycji. A jeśli tradycja, to wspólny stół przy pięknie nakrytym stole. Nakrytym odświętną zastawą, dekoracją i uczuciami gospodarzy. Jeśli znajdzie się na nim świeży stroik, to wspaniale, jeśli sianko to cudownie, a jeśli śwież kwiaty, to nadal będą one nadawać odświętnego charakteru spotkania. Nie możemy nigdy też zapomnieć o świetle świecy. Światło jest bowiem symbolem życia oraz władzy Boga nad nami i światem. A to przecież święta Bożego Narodzenia. Gospodyni też nie “zapomni” o 12 potrawach – bo to tradycja, nic więcej, ale aż tak bardzo. Ta sama tradycja tyczy nakrycia dla “nieznajomego gościa”.

 

Przywitanie gości

FI: Kto powinien przywitać gości? Jakie są ogólne zasady savoir vivre?
MN: Gospodarz powinien przywitać i pożegnać gości, choć to Gospodyni będzie pierwsza podawać rękę.

savoir vivre

 

Dress Code

FI: i… czas na dress code. W ostatnim czasie modny i uniwersalny Smart Casual Panów, czy wpasowuje się w świąteczny dress code?

MN:  Święta Bożego Narodzenia to czas świąteczny, co oznacza m.in. odświętny strój. Odświętny czyli w języku savoir-vivre – wizytowy. Strój wizytowy wyklucza wszelkie nawiązania do stroju codziennego. Zatem traktowanie dżinsów i swetra jako strój na wyjątkowe okazje jest oczywistym wyrazem beztroski wobec trudów gospodarza. Bo tak naprawdę w stosowaniu reguł dobrego wychowania chodzi nie tylko o nasz komfort, ale przede wszystkim dobrostan innych osób. Zatem, jeśli empatia jest naszym drogowskazem, nawet przez myśl nam nie przejdzie, aby założyć niechlujny strój na Wigilię, czy kolejne dni świąteczne. Strój wizytowy, czyli minimum marynarka dla mężczyzny (plus wyprasowana koszula, spodnie “w kant” i wypastowane pantofle), to nie jest kaganiec, który krępuje swobodne ruchy Pana. To tylko i wyłącznie wyraz szacunku dla gospodarzy i gości. Paniom zawsze łatwiej wychodzi zaspokojenie naturalnych potrzeb stroju odświętnego.

FI: a … co z obuwiem, zakładamy?

MN: Strój świąteczny wymaga precyzji od “stóp, do głów”. Mężczyzna, który zakłada garnitur, a nie pamięta o wypolerowanych butach i czystych paznokciach, pozostaje zaniedbanym mężczyzną przez przypadek ubranym w garnitur. Kobieta, która zakłada odświętną sukienkę, ale chodzi przy gościach w rozdeptanych kapciach, równie skutecznie psuje swój wizerunek. Wydaje się, że czasy wymuszania na gościach zdejmowania butów minęły bezpowrotnie. Jednak warto zaapelować do samych gości. Przyjeżdżając w odwiedziny możemy zabrać na zmianę dodatkowe własne obuwie, aby nie narażać gospodarzy na stres zabrudzenia domostwa, ale należy też pamiętać, aby takiej zmiany dokonywać w odosobnieniu. Stopy pozbawione obuwia to nasza intymna sprawa, róbmy to tak, aby nikogo nie narażać na krępujący widok. Tak jak w miejscach publicznych nie zdejmujemy obuwia, tak przy ewentualnej zamianie, robimy to dyskretnie.

 

savoir vivre

 

Prezenty

FI: Przejdźmy teraz do najciekawszego tematu prezentów.

MN:  Prezenty to temat “rzeka”. Cała zasada zawsze i wszędzie opiera się na wzajemności. Jak na całym świecie…Ale prezenty świąteczne to temat dwojaki: komercyjny i tradycyjny. Temat komercyjny nigdy nie jest interesujący, bo nawet dlaczego takim miałby być? Temat tradycyjny to doświadczenia rodzinne. I tym trzeba hołubić. W jednych rodzinach nie ma Świąt bez prezentów, w innych prezenty ofiarowuje się wyłącznie dzieciom, jeszcze w innych w ogóle nie myśli się o tym, bo aura Świąt nastraja do innych zachowań. Jeśli pojawiają się prezenty trzebapamiętać o dwóch aspektach: własnym, szczerym zaangażowaniu.

FI: Jakich prezentów unikać, byśmy nie popełnili nietaktu?

MN: Ogólne zasady mówią, że nie ofiarowuje się prezentów intymnych oraz nigdy nie przekazujemy prezentu otrzymanego już od kogoś. Tzw. prezent przechodni to ogromna kompromitacja dla ofiarodawcy i zarazem brak szacunku dla ofiarowanego. Prezenty związane z naszą strefą prywatną też są wysoce niestosowne. Kto chciałby otrzymać np. szampon do włosów? Doskonale rozumiem, że w warunkach gospodarki dobrobytu ciężko wymyślić coś oryginalnego. Wszystkiego mamy w nadmiarze, ale zawsze brakuje nam czasu. Stąd wydaje się, że zawsze pożądanym pomysłem na prezent będzie wykonanie czegoś własnoręcznie. Wszelkie upominki typu DIY będę zawierać w sobie nie tylko pierwiastek niepowtarzalności, ale też dużą dawkę witaminy M (miłość) i Z (zaangażowanie). To zdają się być dobra deficytowe. Wszelkie umawianie się na kupno prezentów, wymuszanie obdarowywania “byle czym, aby było” pachnie czystą komercją i odziera magię świąt z tej ulotnej tajemnicy.

FI: Serdecznie dziękuję za tak wyczerpująca rozmowę.  Rozmawiałam z Panią Marzeną Nowicką, FRSA Akademia Montemarco.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *